Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Natalia Brylowska, Sławomir Czarnecki
Instytut Kultury M...
Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Tworzenie i działalność obserwatoriów kultury są więc śc...
Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
kierunków rozwoju lokalnej sceny kulturalnej. Nowy formu...
Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
samorządowych będących organizatorami instytucji kultury...
Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Dostęp czy (i) uczestnictwo? Niebezpieczeństwo „filozofi...
Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
rozliczania zgłoszonych projektów. Również tutaj elektro...
Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
Niezależnie od tych dyskusji i stanu ich zaawansowania j...
Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
poprawy jakości zarządzania kulturą. Gdyby jednak nowe f...
of 8

Natalia Brylowska, Sławomir Czarnecki - Jak nie wylać dziecka z kąpielą

Komentarz do projektu Małopolskiego Instytutu Kultury: Poprawa jakości gromadzenia danych – o publicznych i niepublicznych instytucjach kultury w Polsce
Published on: Mar 3, 2016
Published in: Education      
Source: www.slideshare.net


Transcripts - Natalia Brylowska, Sławomir Czarnecki - Jak nie wylać dziecka z kąpielą

  • 1. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Natalia Brylowska, Sławomir Czarnecki Instytut Kultury Miejskiej w Gdańsku Jak nie wylać dziecka z kąpielą? Komentarz do projektu badawczego Poprawa jakości gromadzenia danych o publicznych i niepublicznych instytucjach kultury w Polsce Obserwatorium Kultury przy Instytucie Kultury Miejskiej w Gdańsku działa od 2012 r. We współpracy z badaczami zrealizowaliśmy m.in. badania Poszerzenie pola kultury. Diagnoza potencjału sektora kultury w Gdańsku oraz Punkty styczne – między kulturą a praktyką (nie)uczestnictwa. Nasze analizy skupiają się na styku uczestnictwa w kulturze i działalności kulturalnej prowadzonej przez podmioty z tzw. poszerzonego pola kultury. Drugim interesującym nas tematem jest rola nowych mediów w kulturze i to, jak kształtują one sposoby korzystania i współtworzenia kultury. Przyglądając się współczesnej rzeczywistości kulturowej z perspektywy badawczej, chcemy jednocześnie, aby zgromadzona w ten sposób wiedza miała realne przełożenie na kształtowanie polityki kulturalnej na różnych szczeblach. Rolą obserwatoriów jest przecież nie tylko badanie i gromadzenie danych, ale przede wszystkim próba ich interpretacji i udostępnianie wyników szerokiemu gronu odbiorców, wśród których znajdują się zarówno osoby kształtujące politykę kulturalną, przedstawiciele sektora kultury, jak i dziennikarze oraz obywatele zainteresowani kulturą. Niniejszy tekst jest naszym komentarzem do realizowanego przez Małopolskie Obserwatorium Kultury projektu poświęconego analizie publicznej statystyce kultury i wyznaczeniu kierunków zmian, które pozwoliłyby szerzej spojrzeć na sytuację sektora kultury w Polsce i uchwycić to, co do tej pory wymykało się narzędziom badawczym niedostosowanym do specyfiki współczesnej kultury – jej organizacji czy praktyk uczestnictwa. Przedstawiony komentarz stanowi przegląd problemowy – w sposób syntetyczny stara się ująć zagadnienia związane z tematem statystyki publicznej, badań kultury w Polsce, relacji między wiedzą i badaniami a zarządzaniem kulturą. W naszym ujęciu statystyka publiczna jest uzupełniania przez działalność obserwatoriów kultury, których rolą jest także interpretowanie i tłumaczenie wyników badań na język praktyki kultury. Myśląc szeroko o sektorze kultury i jego badaniu, staramy się definiować nowe obszary tematyczne (np. wpływ nowych mediów na modele uczestnictwa w kulturze) oraz zakres badanych podmiotów (sektor pozarządowy i biznesowy). Po co dyrektorowi badanie kultury?
  • 2. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Tworzenie i działalność obserwatoriów kultury są więc ściśle związane z nurtem odpowiedzialnego zarządzania kulturą – zarówno w sektorze prywatnym, pozarządowym, jak i publicznym – opartego na wiedzy. Jako część miejskiej instytucji kultury w naturalny sposób staliśmy się mediatorem pomiędzy twórcami miejskiej polityki kulturalnej a środowiskiem badaczy i praktyków kultury. W zarządzaniu publicznym opartym na wiedzy decyzje dotyczące kierunków rozwoju polityki kulturalnej powinny wynikać z obserwacji i analizy sytuacji obszaru, którego dotyczą, co niestety nadal jest rzadką praktyką. W tym ujęciu statystyka publiczna stanowi wsparcie w procesie podejmowania decyzji. Obserwatoria powinny być ekspertami nie tylko w gromadzeniu danych, ale głównie w ich interpretowaniu w kontekście szerokiej wiedzy na temat kultury, społeczeństwa i specyfiki lokalnej miejsc, których dotyczą. Czego nie wiemy? Statystyka publiczna skupia się na badaniu sektora kultury z perspektywy organizatora. Dane gromadzone przez GUS pochodzą z obowiązkowych sprawozdań składanych przez organizatorów instytucji kultury. Dane dotyczące uczestnictwa w kulturze również dostarczane są przez instytucje, które deklarują liczbę uczestników organizowanych przez siebie wydarzeń i działań, takich jak warsztaty, koła zainteresowań itp. Brakuje ogólnych badań kultury uwzględniających perspektywę uczestnika. System prowadzenia takich badań na szczeblu ogólnopolskim mógłby bazować na rozbudowanej sieci lokalnych „korespondentów”, korzystających z oferty kulturalnej na danym obszarze – co postuluje np. sieć badawcza Obserwatorium Żywej Kultury. Biorąc pod uwagę ograniczenia publicznych badań kultury, być może najbardziej przydatne okazałoby się prowadzenie standaryzowanych badań uczestników przez same instytucje. Dzięki temu organizatorzy zyskiwaliby przydatną wiedzę na temat swoich odbiorców, a jednocześnie dostarczaliby materiał do szerszych opracowań. Co możemy zobaczyć, gdy spojrzymy inaczej? Nowa sprawozdawczość szansą dla badaczy i dla instytucji Jednym ze źródeł danych, obok bazy gromadzonej przez GUS, jest sprawozdawczość podmiotów sektora publicznego. W sprawozdaniach zebranych w uporządkowany i, do pewnego stopnia, ujednolicony sposób tkwi ogromny potencjał wiedzy. Coroczne sprawozdania instytucji prowadzących działalność kulturalną składane do organizatora przedstawiają obecnie bardzo różny stopień szczegółowości i skupiają się głównie na finansowych aspektach działalności podmiotów. Sprawozdanie rozbudowane o uporządkowane wątki działalności merytorycznej jest zarówno narzędziem ewaluacji działalności kulturalnej prowadzonej przez podmioty sektora kultury z punktu widzenia organizatora, ale może też dostarczyć wielu danych na temat uczestnictwa w kulturze i
  • 3. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kierunków rozwoju lokalnej sceny kulturalnej. Nowy formularz sprawozdawczy mógłby gromadzić dane dotyczące np. grup odbiorców, obszarów działalności oraz współpracy z innymi podmiotami poszerzonego pola kultury. Trzeba także kłaść nacisk na uproszczenie sposobu składania sprawozdań, choćby poprzez wprowadzenie systemu elektronicznego – ułatwi to prace zarówno osobom odpowiedzialnym za przygotowanie sprawozdania ze strony instytucji, jak i analizującym je później badaczom i organizatorom. Jak nie wylać dziecka z kąpielą? Konieczny warunek sukcesu Równolegle do nowej sprawozdawczości powinno się rozpocząć działania na rzecz zmiany klimatu wokół dokonywania oceny (ewaluacji) instytucji, a także odejścia od „fetyszu wielkiej liczby”. Dostarczanie większej liczby bardziej precyzyjnych danych, bez jednoczesnych zmian w zasadach oceny instytucji, może budzić uzasadniony opór instytucji, jeśli nie wprowadzi się jednocześnie miar jakościowych. Ponieważ nowe dane mogą posłużyć do bezrefleksyjnej oceny instytucji i uzasadniać negatywne sądy oraz idące za nimi decyzje. Obciążanie osób zarządzających publicznymi instytucjami kultury dodatkowym obowiązkiem gromadzenia danych statystycznych nie może się sprowadzać do wymagania tylko i wyłącznie danych liczbowych wykazujących nieustanny „wzrost” i „rozwój”. Procesowi wprowadzania zmian powinien towarzyszyć dialog między organizatorami a dyrektorami instytucji kultury, który ukazywałby potencjał wykorzystania zdobytej w ten sposób wiedzy przez menedżerów kultury w ich codziennej działalności. Warto szukać korzyści z wdrażania nowych procedur nie tylko dla decydentów, ale i samych instytucji kultury. W nowej sprawozdawczości instytucje kultury będą mogły wykazać to, co angażuje ich zasoby, co robią dodatkowo, z pasji, a co być może nie jest widoczne w obecnych sprawozdaniach. Ukierunkowanie na dane dotyczące grup odbiorców może zachęcić instytucje do głębszego przyjrzenia się lokalnym społecznościom, w których działają, dzięki czemu ich oferta mogłaby być kształtowana w sposób bardziej przemyślany. Przykładem takiego działania mogą być programy grantowe na szczeblu krajowym, np. Akademia Orange, Dom Kultury+, w których ocena pełni swoją właściwą funkcję, jako rodzaj „ewaluacji towarzyszącej”, i wspiera projekt już w czasie jego realizacji. Podobnym przykładem dobrej praktyki jest ewaluacja przedsięwzięć finansowanych z ministerialnego programu edukacji kulturalnej, w którym wymaga się sprawozdania uwzględniającego ewaluację, ale jednocześnie udostępnia się jej narzędzia i porady dotyczące jej prowadzenia w postaci podręcznika ewaluacji przygotowanego przez Pracownię Badań i Inicjatyw Społecznych „Stocznia”. O co i jak pytać? Ku metodom jakościowym w sprawozdawczości i ewaluacji Poznanie sposobów uczestnictwa w kulturze wymaga zastosowania metod badań jakościowych, często o charakterze etnograficznym. Są one trudne do realizowania z poziomu jednostek
  • 4. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego samorządowych będących organizatorami instytucji kultury, ale zejście na poziom konkretnych podmiotów działających w kulturze daje już możliwość prowadzenia ich na mniejszą skalę i poznania najbliższego otoczenia organizacji. Gdański Instytut Kultury Miejskiej może się podzielić doświadczeniem prowadzenia badań ewaluacyjnych przedsięwzięć takich jak akcja miejska Streetwaves czy festiwal Narracje, Instalacje i Interwencje w Przestrzeni Publicznej. Oba te wydarzenia wykorzystują przestrzeń publiczną jako przestrzeń kultury i sztuki – co roku odkrywając nowe oblicza dzielnic Gdańska. Każda edycja obu imprez odbywa się w innej dzielnicy. Staramy się w ten sposób lepiej poznać miejsce i jednocześnie zobaczyć je oczami uczestników i mieszkańców. Prowadząc ewaluację, wykorzystujemy proste badania jakościowe, takie jak obserwacja uczestnicząca, pogłębione wywiady z mieszkańcami dzielnic, krótkie wywiady z uczestnikami wydarzeń. Staramy się uzupełniać metody jakościowe o techniki wykorzystujące metodologię ilościową (np. ankiety), dzięki którym szacujemy liczbę uczestników, strukturę demograficzną badanej grupy i próbujemy poznać opinie na temat wydarzenia. Statystyka ma jednak ograniczone zastosowanie w badaniach ewaluacyjnych konkretnych przedsięwzięć kulturalnych – nigdy nie będzie tak elastyczna w gromadzeniu danych jak badania ewaluacyjne, dostosowane do specyfiki konkretnych wydarzeń, instytucji czy potrzeb organizatorów. Przy zachowaniu niezmiennego charakteru badań ewaluacyjnych co roku staramy się dopasowywać je do środowiska, w jakim realizowane są wydarzenia, oraz celów, jakie stawiają sobie kuratorzy i organizatorzy danej edycji. Utrzymanie ogólnej ramy badań i metodologii pozwala nam jednak na porównywanie danych z różnych lat. Co się wymyka liczbom? Ograniczenia statystyki publicznej Gromadzenie danych dotyczących kultury przez jednostki samorządu terytorialnego będące organizatorami instytucji kultury ma pewne ograniczenia. Przykład Trójmiasta pokazuje, że uczestnictwo w kulturze ma inny zasięg terytorialny niż podziały administracyjne. Sprawozdawczość publiczna będzie się ograniczała do jednego poziomu administracji, konkretnego szczebla samorządu, gminy i podlegających im instytucji – tutaj pojawia się problem instytucji o zasięgu regionalnym albo mających status instytucji narodowej, ale działających w konkretnym miejscu. Z punktu widzenia dostępności usług publicznych nie ma znaczenia, jakiej administracji podlegają, a raczej to, kto korzysta z ich oferty. Należałoby się zatem zastanowić: czy w sprawozdaniu powinny się znaleźć pytania zobowiązujące instytucje do gromadzenia danych o miejscu zamieszkania osób korzystających z ich usług? Jeśli tak, to w jaki sposób uchwycić fakt korzystania z oferty usług publicznych jednej gminy przez mieszkańców gminy sąsiedniej? Jak gromadzić, analizować i prezentować takie dane, by wzajemnie się uzupełniały, były zrozumiałe i użyteczne dla odbiorców?
  • 5. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Dostęp czy (i) uczestnictwo? Niebezpieczeństwo „filozofii usług dostępowych” Prowadzenie badań kultury z perspektywy użytkownika daje szerokie możliwości wglądu w życie kulturalne danego obszaru. Jednakże ograniczenie się tyko do jednego punktu widzenia i jednego kryterium dostępności usług kulturalnych na danym terenie wprowadza ryzyko wykorzystania tego podejścia do marginalizacji instytucjonalnych form działalności kulturalnej, form bardziej kosztownych, zorientowanych na proces albo mających charakter artystyczny. Czy celem badań jest tylko mierzenie poziomu dostępu do usług i sprawdzenie, czy gmina/miasto wypełnia obowiązek ich dostarczenia, a może raczej dowiedzenie się, w jaki sposób korzystają z nich uczestnicy kultury? Rezultat prowadzenia statystyki publicznej skonstruowanej w ten sposób nie może się ograniczać do stwierdzania faktu zaspokojenia dostępu do oferty kulturalnej. Stąd konieczność uzupełniania jej jakościowymi badaniami sposobów uczestnictwa w kulturze. Niechętnie mówi się obecnie o jakości kultury, używa terminów kultura „wysoka” czy „niska”, można się więc skupić na mniej kontrowersyjnej kategorii różnorodności. Czy osoby zainteresowane różnymi dziedzinami i nurtami kultury – czy to tradycyjnej, regionalnej, rozrywkowej czy alternatywnej – znajdują wydarzenia i instytucje odpowiadające na ich potrzeby, czy raczej polityka kulturalna jest nastawiona na minimalny zakres realizowania zadań z zakresu kultury i kierowana oferty do tzw. wszystkich, czyli nieistniejącej grupy mieszkańców (odbiorców) homogenicznych pod względem gustów i sposobów uczestnictwa. Dostęp nie może być traktowany zero-jedynkowo, a spojrzenie ze strony twórców polityki kulturalnej musi ujmować perspektywę rozwoju kultury szerzej, także pod względem różnorodności i twórczego wykorzystania potencjałów. Poza sektor publiczny? Badania sektora pozarządowego i biznesowego w kulturze Jako obserwatorium kultury jesteśmy zainteresowani nowymi perspektywami badania kultury, zarówno w obszarze metod, jak i obszarów badawczych. W swoich projektach badawczych poruszamy się w poszerzonym polu kultury, w którym przez instytucje kultury rozumie się nie tylko instytucje zarządzane publicznie, ale wszystkie podmioty, których działalność ma charakter kulturalny: organizacje pozarządowe, grupy nieformalne oraz artystów, niezależnych animatorów i menedżerów kultury. Jeśli przyjmujemy perspektywę uczestnika życia kulturalnego, kwestia formalno-organizacyjna podmiotu, z którego działalności korzysta, lub źródeł jego finansowania jest drugorzędna, a często nawet znajduje się poza wiedzą i świadomością uczestnika danego koncertu, warsztatów czy wernisażu. Tak rozumiany sektor kultury jest trudny do uchwycenia w statystyce publicznej. Pewien dostęp do niego dają konkursy grantowe, prowadzone na różnych szczeblach administracji publicznej. Dane na temat tego obszaru mogą być gromadzone w procesach ubiegania się, a także
  • 6. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego rozliczania zgłoszonych projektów. Również tutaj elektroniczny system składania aplikacji i sprawozdań, uzupełniony o interesujące z punktu widzenia statystyki dane, znacznie ułatwia ich gromadzenie i interpretację. Nadal jednak trzeba pamiętać, że kultura dzieje się również poza sektorem finansowanym publicznie (także w efekcie świadomej decyzji rezygnowania z finansowania publicznego). Być może niepubliczne instytucje kultury zawsze będą się wymykać statystyce publicznej prowadzonej odgórnie i należałoby raczej wspierać badania, które skupiają się na tych obszarach z punktu widzenia uczestnika i samych podmiotów niepublicznych, które stanowiłyby uzupełnienie wiedzy na temat całościowo rozumianego poszerzonego sektora kultury. Zbadanie niepublicznego sektora kultury ma znaczenie nie tylko poznawcze, ale też praktyczne. Z punktu widzenia obszarów interwencji polityki publicznej buduje ono całościowy obraz obszaru, którego dotyczą strategiczne decyzje. Decyzje te dotyczą nie tylko podmiotów bezpośrednio podlegających samorządowi, ale też tych, na które może on wpływać pośrednio, budując sprzyjający klimat działania. Przykładowo: co się stanie, gdy wprowadzimy kategorię sektora kultury czy sektora kreatywnego i będziemy brać pod uwagę aspekt ekonomiczny tego sektora oraz niefinansowe mechanizmy wsparcia przedsiębiorczości, w tym przypadku kulturalnej. Jeśli za cel tworzenia polityk publicznych, np. w zakresie kultury, stawiamy sobie wzrost jakości życia mieszkańców danego obszaru, to na jego realizację wpływa całe otoczenie, a nie tylko sektor zarządzany publicznie. Stąd dane łączące różne obszary działania wydają się konieczne dla podejmowania odpowiedzialnych decyzji strategicznych opartych na wiedzy. Odpowiedź na pytanie, jak łączyć i uzupełniać badania dotyczące różnych obszarów prowadzenia działalności kulturalnej sektora publicznego, pozarządowego i biznesowego, jest wyzwaniem dla badaczy kultury, w szczególności dla regionalnych obserwatoriów kultury. Czy można badać kulturę w Internecie? Perspektywy badania działalności kulturalnej i uczestnictwa w Internecie Kolejnym wyzwaniem o dużej wadze, jeszcze niedostatecznie rozpoznanym, jest uwzględnienie aktywności kulturalnej uczestników i instytucji w Internecie jako przedmiotu badań i sprawozdawczości instytucji. Jest to o tyle trudne, że obecnie dyskusje i badania poświęcone tej tematyce pozostają raczej na etapie ustalania, czy i w jakim sensie Internet jest „miejscem” uczestnictwa w kulturze. W ujęciu publicystycznym dodatkowo silny jest element wartościujący, od ocen skrajnie pesymistycznych („Internet niszczy kulturę”), po skrajnie optymistyczne („w Internecie każdy jest twórcą”). Na dodatek słychać już pierwsze głosy podkreślające, że żyjemy w epoce „postcyfrowej”, że „nowe media” w takim stopniu przeniknęły codzienność, że nie są już „nowe”.
  • 7. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego Niezależnie od tych dyskusji i stanu ich zaawansowania już teraz należy przemyśleć miejsce i rolę aktywności internetowych w monitoringu i sprawozdawczości. Po jednej stronie mielibyśmy do czynienia z „działalnością kulturalną prowadzoną w Internecie”, po drugiej z „uczestnictwem w kulturze w Internecie”. Nie ma tu jeszcze jasnych odpowiedzi i wzorów postępowania. Z naszych obserwacji wynika, że warto szukać inspiracji w branży komercyjnej i przyglądać się zastosowanym w nich rozwiązaniom, np. w zakresie monitoringu Internetu. Ważne jest też znalezienie odpowiednich wskaźników aktywności i efektywności instytucji w Internecie, co wymaga na bieżąco aktualizowanej wiedzy, m.in. na temat mediów społecznościowych. Na przykład uznanie tzw. liczby fanów za miarę skuteczności działań instytucji kultury w Internecie byłoby nieadekwatnym kryterium oceny, od którego odchodzi się nawet w sektorze komercyjnym. W dłuższej perspektywie należy rozważyć badanie nowych ról instytucji kultury w Internecie, np. postulowanej w rekomendacjach projektu badawczego Punkty styczne: między kulturą a praktyką (nie)uczestnictwa roli instytucji jako „kuratora treści”. Już teraz można za to sprawdzać stopień i standardy udostępniana zbiorów online przez biblioteki, muzea, galerie, archiwa itp. Dane zebrane i co dalej? Wykorzystanie danych w działaniu Zgodnie z naszym rozumieniem roli obserwatoriów kultury chcielibyśmy mocno zaakcentować stopniowalność korzystania z danych. Uważamy, że samo wdrożenie nowej sprawozdawczości i zapewnienie publicznego dostępu do danych nie wystarczą. Konieczne jest ułatwienie dostępu do danych, zarówno poprzez spełnianie standardów technicznych dostępności w Internecie, jak i aktywną promocję. Następnym krokiem jest stworzenie odpowiednich warunków do interpretacji i analizy danych. Tylko jednoczesne myślenie o tych trzech poziomach, czyli sprawdzanie, czy (1) „dane są dostępne”; czy (2) „łatwo do nich dotrzeć” i czy (3) „wiadomo, co z nimi zrobić”, może zapewnić sukces wdrażania nowych standardów sprawozdawczości instytucji kultury. Działania na poziomie drugim i trzecim również wymagają zaangażowania zasobów, np. wprowadzenia programu wspierającego prowadzenie analiz, pisanie artykułów problemowych na podstawie danych. Być może potrzebny byłby również program edukacyjny dla przedstawicieli mediów. Ważne, by nawet koncentrując się w tej chwili na trudnej materii modyfikacji samych formularzy sprawozdań, nie tracić z oczu szerszej perspektywy tego, co się stanie z danymi potem, by pamiętać o kompleksowości przedsięwzięcia. Podsumowanie W komentarzu dokonaliśmy przeglądu zagadnień, które – z naszej perspektywy i na podstawie naszych doświadczeń – są istotne dla poprawy jakości gromadzenia danych o instytucjach kultury. Zdajemy sobie sprawę z tego, że wiele z nich raczej komplikuje zadanie, niż ułatwia jego realizację. Głęboko wierzymy w to, że poprawa jakości gromadzenia danych może być wielką szansą dla
  • 8. Dofinansowano przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego poprawy jakości zarządzania kulturą. Gdyby jednak nowe formy sprawozdawczości zostały wprowadzone wycinkowo, mogą się stać dla sektora kultury zagrożeniem. A tego wszyscy chcemy uniknąć.